5 zmysłów a marketing CZ.II

Witam w drugiej części artykułu poświęconego naszym zmysłom. Dzisiaj post będzie krótszy, bo zostały nam dwa zmysły do opisania. Do dzieła!

SŁUCH

  • słuch służy nam nie tylko do dostarczania informacji, ale także do kształtowania głębokich wspomnień dotyczących emocjonalnych chwil, którym towarzyszyły dźwięki
  • dźwięki towarzyszą naszym najważniejszym rytuałom (śluby, ceremonie)
  • śpiew ma właściwości uzdrawiające
  • pacjenci w stanie śpiączki reagują na muzykę
  • dzieci są spokojniejsze kiedy usypiają przy kołysance, a jeszcze wcześniej uspokaja je bicie serca matki oraz jej oddech

I co z tego?

  • dźwięk może stanowić charakterystyczny podpis danej oferty (Czy jak myślisz o marce Intel słyszysz od razu jej dźwięk? Spróbuj pomyśleć o marce T-Mobile bez zanucenia ich sound logo… to niemożliwe : )
  • dźwięk, który towarzyszy intensywnemu doświadczeniu ma istotny wpływ na jego odbiór oraz zapamiętanie
  • gdy do mózgu dociera np. dźwięk otwieranej butelki z napojem gazowanym, jego neurony wysyłają do Ciebie informację “Ja też tego chcę!”

soundwave

DOTYK

  • jedyny zmysł, którego organem jesteśmy my sami (pozostałe mają swój konkretny organ- nos, oczy, usta, uszy)
  • skóra jest największym narządem naszego ciała, bo waży od 3 do 4,5 kg.
  • stanowi ucieleśnienie wzroku, pomaga nam lokalizować przedmioty w przestrzeni
  • potrzeba odczuwania kojącego dotyku jest tak wielka, że u dzieci pozbawionych kontaktu fizycznego często stwierdza się uszkodzenia mózgu
  • dotyk sprawia nam przyjemność, dlatego pozostajemy w związkach i wydajemy na świat potomstwo

I co z tego?

  • produkty wchodzące w kontakt z ustami, twarzą, szyją, językiem, opuszkami palców oraz stopami powinny wywoływać przyjemne i zachęcające wrażenie dotykowe, ponieważ są to najbardziej wrażliwe na dotyk fragmenty ciała
  • palce mogą nam przekazać istotne informacje na temat jakości materiału, z którego został wykonany Twój produkt
  • jeśli zależy Ci na wzmocnieniu dotykowego charakteru Twojego produktu skup się na palcach i ustach, czyli na miejscach, w których znajduje się najwięcej receptorów

Podsumowując ostatnie dwa posty, myślę, że jako zmysły najbardziej “innowacyjne” w marketingu wysuwają się na przód węch i słuch- zmysły tak bardzo ignorowane w marketingu mogą zdziałać wiele dobrego dla Twojej marki. Pomyśl o markach, które korzystają z bodźców zapachowych i słuchowych i zastanów się czy są one dobrze przez Ciebie kojarzone. Jeśli też łapiesz się na te chwyty, koniecznie zastosuj je w swoim produkcie : )

Z uwagi na to, że książka Mózg na zakupach wciągnęła mnie kompletnie, kolejny post będzie poświęcony kobietom. Kogo ciekawi, dlaczego w reklamach kobiety lepiej jest pokazywać w grupie? Zapraszam za tydzień na praktyczny case z analizą wybranej reklamy.

Źródło: Pradeep A.K., Mózg na zakupach. Neuromarketing w sprzedaży, wyd. Helion, Gliwice, 2011.

 

Advertisements

Author: imalgorzata

Open-minded woman, independent cat-owner :) with wide horizons, without one big hobby, doing million things at once (all of them "so so"), looking for inspirations for life

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s